House to home

Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale jestem zdania, że ultranowoczesne pomieszczenia oprócz niewątpliwie pięknych, gładkich przestrzeni, minimalizmu faktur i kolorów oraz uporządkowania, niosą ze sobą pewne zagrożenie. Zagrożeniem tym bywa dehumanizacja domu, jego odczłowieczenie, a więc pozbawienie wrażenia, jakoby mieszkały weń żywe istoty. Tymczasem w katalogach pewnej szwedzkiej popularnej marki wnętrzarskiej lubię bardzo odbierać prezentowane tam przestrzenie, jako tętniące życiem, pełne drobnych akcentów, sugerujących, że zdjęcia przedstawiają dom, nie salon wystawienniczy.
I o ile podłoga upstrzona dziecięcymi zabawkami, lub masa niepochowanych na miejsce kuchennych gadżetów, zajmujących miejsce na blacie, nie jest tym, o czym marzymy, to jednak przejawy życia w mieszkaniu są wielce pożądane.
Zastanawiałam  się jakie akcenty stanowią dla mnie kwintesencję domowości;)

I chyba mam listę.

fot. ohdeedoh, gratefulprayerthankfulheart, designspongeonline, frenchvanillahome, kelowna, flickr

Po pierwsze uwielbiam kolekcje kubków. Sytuacja w której otwieram kuchenną szafkę i widzę jednakowe kubki wydaje mi się nonsensowna. Owszem zastawa stołowa, filiżanki, czy kieliszki powinny stanowić jednolity team, ale herbaciane kubki?… Fajnie, gdy są różnorodne, każdy z innej parafii i każdy w innym stylu.
Po drugie – domowy ogródek ziołowy. Własnoręcznie zasadzony szczypior i natka pietruchy, bazylia, kolendra, oregano – coś pięknego. Warkocz czosnku będzie z kolei ukłonem w stronę tradycyjnej kuchni naszych babć i prababć.
W domowej jadalni nie może zabraknąć świeżych kwiatów. Nie mam tu nie myśli wiązki gerber przeplatanych gipsówką, tylko kwiaty z przydomowego ogródka, łąki, którą zdarza nam się pospacerować w słoneczne popołudnie, czy nawet gałązki ukwieconego wiosennie drzewa. Osobiście nie mogę się doczekać okresu bzów. Pachną obłędnie i ślicznie wyglądają w prostym dzbanku.
Co jeszcze sprawia, że dom to dom?  Na pewno obrus. Może być zwykły płócienny lub lniany, może być lekko rustykalny, taki vintage, żywcem wygrzebany z bieliźniarki babci.
Uwielbiam też wszelkie domowe galerie – dziecięcych „arcydzieł”, zdjęć domowników i innych pamiątek. Lodówka przeładowana rozmaitymi świstkami, rachunkami, receptami i pocztówkami sprzed dekady nie jest może szczytem moich marzeń, ale kolekcja magnesów – dlaczego nie? 🙂 Lubię też zapach świeżo upieczonego ciasta i widok otwartej, założonej okularami książki. To wszystko sprawia, że czuję się jak w domu, nie w muzeum. Choćby było jak najlepiej zaaranżowane.

fot. black red white, ikea, duka, zarahome, h&m home, myin.pl, meble vox, allegro

Proste tricki na domowy dom – moc rozmaitych kubków (Ikea, Myin.pl, BRW, Vox, Home&You), oldskulowy blaszany dzbanek na świeże kwiaty (Ikea), naczynie do własnej uprawy ziół (Sagaform, Myin.pl), uroczy, obszyty haftowaną tasiemką obrus (H&M Home) i śliczna patera do prezentacji domowego wypieku (Myin.pl). Na lodówkę – kolorowe literki (Quercetti, można kupić na Allegro) – do nadawania współmieszkańcom krótkich komunikatów.
That’s what make house a home 😉

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s