Majowy relaks

Piszę do Was z majówki – serio 🙂
Perspektywa trzech dni wolnych i jednego zaadoptowanego do potrzeb tych trzech pierwszych, sprawiła, że pierwszy raz w tym roku wyruszyliśmy na kilka dni w świat, czyli na południe Polski.
Jestem bardzo poukładana w kwestii pakowania i przygotowań. Pieczołowicie składam na kupkę wszystko, co uważam za niezbędne do odpoczynku na łonie natury, a następnie kilkanaście razy sprawdzam, czy aby wszystko mam.
Choć zwykle zostaję przymuszona przez moich wycieczkowych  towarzyszy do czynnego wypoczynku, w tym roku postawiłam na błogie lenistwo. Wrócę z dwoma kilogramami na plusie? Trudno. Mój organizm potrzebuje łagodnego bujania na hamaku rozpiętym między szumiącymi sosnami. Potrzebuje też niespiesznej lektury wszystkich zaległych must-read. Leniwego sączenia latte w okolicy południa i martini z limonką wieczorem. Nic więcej nie potrzebuję, jednak i to „niewiele” wymaga odpowiedniego ekwipunku.

fot. ikea, myin.pl, duka, weber, koziol, stelton

Lista majówkowych niezbędności:

– Hamak, bo drzemka z bujaniem nie ma sobie równych (IKEA)
– Pled z izolacją, bo ziemia wciąż chłodna (Sagaform, Myin.pl)
– Leżak, bo jednak najwygodniej czyta się siedząc (Sagaform)
– Parasol, bo majowe słońce też potrafi przygrzać (IKEA)
– Termos, bo nie wiem jak Wy, ale ja nie toleruję letniej kawy (Stelton)
Torba termiczna, bo chłodzący drink, nie może mieć temperatury wyższej niż kilka stopni (Sagaform, Myin.pl)
– Plastikowa zastawa majówkowa, bo taka jest nie tylko praktyczna, ale także, w pewnych warunkach bardzo stylowa (patera na owoce, ciastka, przekąski – Koziol, melaminowy dzbanek – Zak!designs, plastikowe kubki – Sagaform)
– Koszyk na majówkowe dobroci, bo jedzonko lubi przewiewne pojemniki (DUKA)
– Grill, bo najlepiej smakuje na świeżym powietrzu, wspólnie przyrządzone (Weber)

I tak, wierzcie lub nie, ba podobny zestaw właśnie patrzę. Może nie jest tak dobrze skomponowany w kwestii kolorystyki, może pled nie stanowi kompletu z torbą chłodzącą, a termos nie występuje w tym samym odcieniu, co dzbanek i grill, ale wszystko ma swoją określoną rolę, która sprawia, że mój majówkowy relaks jest pełny.
(Tak pełny, że na razie nie niepoki mnie fakt, iż niebo zasnuły gęste chmury…)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s