Azyl dla dziecka, cz. 2

Było ostatnio o pokojach dziecięcych, więc pozwólcie, że jeszcze się trochę na ten temat porozwodzę.
Genialne rzeczy śledzę między innymi tutaj oraz tutaj. Patrzę, chłonę, mam wypieki.
Każdy kto ma dziecko i urządzał przestrzeń domową z myślą o nim, wie, że wiele jednak z tego, co jest tam pokazywane w rzeczywistości nie ma racji bytu. Albo ma, ale przy różnego rodzaju poświęceniu. A tymczasem ja nie chcę się poświęcać więcej niż potrzeba. Jeśli dziecięcy mebel nie daje mi możliwości zaprowadzenia błyskawicznego porządku, może być najpiękniejszy, ale nie stanie w u mnie. Jeśli pięknie ozdobione ściany nie dają żadnej możliwości wyładowania małoletniej lecz bujnej ekspresji i oczekuje się, że pozostaną nietknięte, ja mówię – nie kupuję tego. Jeśli fotel, sofa, leżanka wybrane są wedle rodzicielskiego widzimisię i stanowią miniaturę pokoju dziennego, a nijak, poza fajnym wyglądem, nie służą dzieciakom, nie ma mowy, by stanęły u mnie.
Pokój dziecięcy ma być uroczy, na pewno.
Ma dawać poczucie bezpieczeństwa, nie ulega kwestii.
Ma jednak być również nieskończenie praktyczny.
A praktyczność już dawno przestała być synonimem dizajnerskiego prymitywizmu.

Mój top 7 rzeczy doskonałych do pokoju małego człowieka.
1. Mebelek Trofast ze sklepu IKEA. Nie wiem – może istnieją ładniejsze. Ja wiem jedno – wrzucam do największego pudła klocki Duplo, do tego średniego auta, a do małych roboty, figurki, kredki. Zajmuje mi to chwilę. Nie zamieniłabym na najpiękniejszy regał.

fot. ikea

2. Naklejki ścienne. Jeśli motylki i pszczółki stanowią motyw uwłaczający zaawansowanego wiekowi czterolatka można łatwo zerwać, zamalować i nakleić rakietę kosmiczną. Albo pociąg. Sowę spoglądającą z gałęzi drzewa. Cokolwiek sobie wymyślą.

fot. art of wall

3. … a na drugiej ścianie – wielka tablica. Wymalowana własnoręcznie. Farba „tablicowa” to hit ostatnich lat. Uważam, że z pewnymi rzeczami nie warto walczyć. Jak świat światem dzieciaki lubiły, ku utrapieni rodzicieli, pomazać spontanicznie ściany. Szkoda naszych nerwów, zamieńmy niecny proceder w coś oczywistego.

fot. nie tylko dzieciaki

4. Jako dziecko zawsze marzyłam o wykładzinie będącej planszą do zabawy. Pragnęłam dywanu z narysowanym miastem – domami, sklepami, szkołami, tak, bym mogła inscenizować przygody moich lalek i misiów. Fajnie, gdy podłoga stanowi zabawkę samą w sobie. Urządzając pokój dziecięcy dobrze jest szukać takich właśnie rozwiązań. Niech łóżko na antresoli będzie również początkiem zjeżdżalni, lampa szybującym w przestworza statkiem kosmicznym, a dywan – układanką.

fot. domosfera, projekt: j.rusin & a.czop

5. Worek sako! To jest mebel, którego nie sposób przecenić. Kojarzony głównie ze szkołami rodzenia oraz komfortem dla zbolałego kręgosłupa w ciąży jest doskonałą rzeczą dla dzieciaka. Dopasowuje się do indywidualnego kształtu ciała, może być siedziskiem lub leżanką, można na nim z powodzeniem zasnąć.

fot. chrobry

6.  A propos snu, absolutną niezbędnością w pokoju małego człowieka jest śpiworek. Dzieci zawsze rozkopują się w nocy i marzną, bo nawet gdy w domu jest bardzo ciepło, temperatura śpiącego ciała jest nieco niższa niż gdy nie śpimy. Tymczasem umówmy się – nikt nie lubi wstawać kilka razy w ciągu jednej nocy, by otulać kołderką latorośl. W nocy najlepiej po prostu spać. Śpiworek to komfort dla malucha i dla rodzica, must-have każdego domu, w którym są dzieci.

fot. david fussenegger

7. Siódmą, ostatnią rzeczą, którą powinien dysponować dom z dziećmi są atrakcyjne akcesoria do jedzenia. Nie twierdzę, że jedzenie trzeba dzieciom zawsze uatrakcyjniać, wierzę, że istnieją samorodne talenty w tej dziedzinie, szkraby zmiatające ze stołu wszystko, co jest w zasięgu ich dłoni, ale… nie znam takich :). Znam za to masę niejadków, albo dzieci, dla których zawsze zabawa będzie sprawą po stokroć bardziej atrakcyjną niż siedzenie nad talerzem. W takim wypadku warto również z jedzenia zrobić dobrą zabawę 🙂

zestaw royal vbk, dostępny w myin.pl

fot. spoon sisters

Poza tym zawsze warto zaszczepiać malutkim nasz entuzjazm do dobrego dizajnu.

fot. empik

Ta doskonała książka wydana przez wydawnictwo Dwie Siostry to to bogato ilustrowany przegląd najciekawszych projektów wzornictwa przemysłowego z ostatnich stu pięćdziesięciu lat, podany w sposób przystępny dla małego człowieka 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s