DDD – Design Dnia Dziecka

Dzieciństwo to okres niepohamowanej kreatywności i chęci zabawy. Okres chyba najbardziej kolorowy i szalony. To właśnie wtedy rodzą się w nas odkrywcy, podróżnicy, sportowcy, muzycy, naukowcy. Warto pielęgnować w sobie te cechy dzieciństwa, które otwierają nas na świat, sprawiają, że jesteśmy … Czytaj dalej

Azyl dla dziecka, cz. 2

Było ostatnio o pokojach dziecięcych, więc pozwólcie, że jeszcze się trochę na ten temat porozwodzę.
Genialne rzeczy śledzę między innymi tutaj oraz tutaj. Patrzę, chłonę, mam wypieki.
Każdy kto ma dziecko i urządzał przestrzeń domową z myślą o nim, wie, że wiele jednak z tego, co jest tam pokazywane w rzeczywistości nie ma racji bytu. Albo ma, ale przy różnego rodzaju poświęceniu. A tymczasem ja nie chcę się poświęcać więcej niż potrzeba. Jeśli dziecięcy mebel nie daje mi możliwości zaprowadzenia błyskawicznego porządku, może być najpiękniejszy, ale nie stanie w u mnie. Jeśli pięknie ozdobione ściany nie dają żadnej możliwości wyładowania małoletniej lecz bujnej ekspresji i oczekuje się, że pozostaną nietknięte, ja mówię – nie kupuję tego. Jeśli fotel, sofa, leżanka wybrane są wedle rodzicielskiego widzimisię i stanowią miniaturę pokoju dziennego, a nijak, poza fajnym wyglądem, nie służą dzieciakom, nie ma mowy, by stanęły u mnie.
Pokój dziecięcy ma być uroczy, na pewno.
Ma dawać poczucie bezpieczeństwa, nie ulega kwestii.
Ma jednak być również nieskończenie praktyczny.
A praktyczność już dawno przestała być synonimem dizajnerskiego prymitywizmu.

Mój top 7 rzeczy doskonałych do pokoju małego człowieka.
1. Mebelek Trofast ze sklepu IKEA. Nie wiem – może istnieją ładniejsze. Ja wiem jedno – wrzucam do największego pudła klocki Duplo, do tego średniego auta, a do małych roboty, figurki, kredki. Zajmuje mi to chwilę. Nie zamieniłabym na najpiękniejszy regał.

fot. ikea

Czytaj dalej