Under the Tuscan Sun

Widzieliście zapewne przepiękny obraz Bernardo Bertolucciego Ukryte Pragnienia? Ja mogę ten film oglądać bez końca. Rzecz tkwi na pewno w młodej Liv Taylor, której uroczo nieporadną postać można jeść łyżkami, a także w genialnej atmosferze tego leniwego, opartego na wspaniałych … Czytaj dalej

Sielsko, anielsko

fot. steve mcinryre, z potrzeby piekna, estemag.com

Marzenie zawarte w poprzedniej notce nie należy, niestety, do łatwych do ziszczenia. Wiejska hacjenda, choćby miała to być specjalnie zaaranżowana stara przyczepa kempingowa, to nie nowy mebel, który idziesz, kupujesz, głowisz się gdzie lepiej ustawić, a następnie popołudniami napawasz się jego obecnością. No, względnie – odkładasz nań przez jakiś czas.
Jednak klimat, zawarty w fotkach, klimat, który łatwo można zamknąć w słowach: „sielsko i anielsko”,  można łatwo osiągnąć decydując się na określoną kolorystykę (mix bieli i pasteli) i stylistykę (retro, vintage, styl skandynawski).

Czytaj dalej

Inspiracje (cz.7)

Moje zamiłowanie do ślęczenia godzinami nad prasą wnętrzarską już dobrze znacie. Dotychczasowe projekty prezentowane w tytułowym cyklu były dość „grzeczne”. Dziś przyszedł czas na rzecz z prawdziwym jajem. To chata przerobiona na loft. Albo loft w chacie. Mniejsza o nazewnictwo. Pomysł jest świetny, wnętrze smakowite, detale – nietuzinkowe.

Czas na wnętrze, czerwiec 2011

Co sprawiło, że zatrzymałam się chwilę dłużej nad stroną prezentującą ten dom?
Bardzo lubię połączenie tradycyjnego (podłoga z desek, drewniany vintage’owy stół) z ultranowoczesnością (plastikowe krzesła, aluminiowe meble kuchenne), a wręcz z jednoznacznym industrialem (oryginalne lampy fabryczne, metalowe schody, surowe sufity).

fot. ikea, myin.pl, home&you, bo concept, allegro, leroy merlin, duka

By urządzić wnętrze w podobnym stylu potrzebujemy przede wszystkim przestronnych, wykończonych w surowym klimacie przestrzeni. Jeśli ten warunek możemy uznać za spełniony dobieramy meble i dodatki. Zabiegiem, który dosłownie ściął mnie z nóg (pozytywnie, a jakże!) jest rezygnacja z tradycyjnego wypełnienia przestrzeni między blatem roboczym a szafkami wiszącymi w kuchni, na rzecz fototapety przedstawiającej słynne dzieło Da Vinciego – Ostatnia wieczerza. Genialna sprawa.
Plakaty z reprodukcją tegoż malowidła można nabyć na portalach aukcyjnych i sklepach z plakatami a następnie na zamówienie nanieść obraz na fototapetę (w przypadku kuchni dobrze, by była ona pokryta dodatkową powłoką ochronną – laminatem). Wolnostojąca komoda kuchenna z metalowymi szufladami do jeden z mebli z mojej ulubionej serii do kuchni szwedzkiej marki IKEA to doskonały wybór do kuchni zindustralizowanej. Do kąta jadalnianego poleciłabym czerwone krzesła Diamante marki Unicon (dostępne w Myin.pl), doskonale skontrastują się z dostojnym, drewnianym stołem, jaki możemy bez trudu znaleźć na niejednej giełdzie staroci. Sklep Home&You to raj dla wielbicieli rozmaitych tekstyliów salonowych – poduch, narzut, pledów. Efektownie docieplą surowe, chłodne wnętrze. Zielone akcenty, jakże ważne w domu, to zioła rozświetlające monochromatyczną kuchnię i kwiaty w salonie. Amarantową doniczkę idealną, by szczyptą intensywnego koloru rozweselić przestrzeń znalazłam w Leroy Merlin, natomiast w roli naczyń do domowej uprawy świeżych ziół doskonale nada się kamionkowy pojemnik Sagaform (w Myin.pl).
Pamiętajmy wszakże, iż najbardziej odjechany projekt warto nieco „udomowić”.

Nostalgiczny czar PRL

Jeśli szczęśliwie stanowicie pokolenie, które nie wychowało się pośród wątpliwej urody, przyciężkich segmentów nie wiecie pewnie, jak silne piętno odcisnęły one w świadomości rodaków 😉 Mebel pełnych szuflad, szafek, barków, półek i zakamarków, zrośniętych w jedną, zajmującą całą ścianę całość to coś, co niegdyś było bezsprzecznym must-have każdego szanującego się gospodarstwa domowego. Taka meblościanka na domiar złego była najczęściej dębowa, lub pokryta udającą dębowe słoje okleiną, co bynajmniej nie przydawało wizualnej lekkości.
Ostatnie dwudziestolecie przyniosło modę na meble modułowe, lżejsze, nie stanowiące nierozerwalnego kloca. Jednak trendy stanowią często zlepek inspiracji latami przeszłymi i najnowocześniejszych idei wzornictwa i tak na niejednym portalu wnętrzarskim możemy podziwiać współczesne siostry wiekowej meblościanki.

fot. apartment therapy

Czytaj dalej

Myin.pl z okazji Dnia Mamy

26 maja to jedna z bardziej doniosłych dat w kalendarzu.  Dzień Matki – jednej z najważniejszych osób w naszym życiu.
O ile te wszystkie dni – teściowej, pizzy, pocałunków budzą we mnie serdeczne politowanie, o tyle taka okazja jest w moim poczuciu nie byle jaką okazją. Od lat staram się, by wymyślić coś sensownego, kobiecego, indywidualnego.

Jednak mama to mama. Lubi, żeby było praktycznie.

fot. myin.pl

fot. myin.pl

Perfumy kupuje sobie sama. W książki zaopatruje się na bieżąco. Nie przepada za muzycznymi nowościami – od lat przerabia te same brzmienia i wydaje się być z tego zadowolona 😉
Za to nigdy jej za wiele – fajnych gadżetów do domu. I kosmetyków, ale takich stanowiących jednolity komplet. Lubi przyjmować gości dlatego zawsze ucieszy ją rzecz związana z celebrowaniem miłych chwil w większym gronie. Naczynie do czekoladowego fondue, deska do serów, karafka – mama lubi, jak jest elegancko i szykownie. Jednak najlepszym dla niej prezentem byłby dobrej klasy zaparzacz do kawy. Jest zwolenniczką oldschoolowego podejścia do sztuki zaparzania aromatycznej kawy – twierdzi, że ekspres nie dorasta do pięt dobremu imbrykowi.
A co z mojej listy ucieszyłoby Waszą mamę?

Azyl dla dziecka, cz. 2

Było ostatnio o pokojach dziecięcych, więc pozwólcie, że jeszcze się trochę na ten temat porozwodzę.
Genialne rzeczy śledzę między innymi tutaj oraz tutaj. Patrzę, chłonę, mam wypieki.
Każdy kto ma dziecko i urządzał przestrzeń domową z myślą o nim, wie, że wiele jednak z tego, co jest tam pokazywane w rzeczywistości nie ma racji bytu. Albo ma, ale przy różnego rodzaju poświęceniu. A tymczasem ja nie chcę się poświęcać więcej niż potrzeba. Jeśli dziecięcy mebel nie daje mi możliwości zaprowadzenia błyskawicznego porządku, może być najpiękniejszy, ale nie stanie w u mnie. Jeśli pięknie ozdobione ściany nie dają żadnej możliwości wyładowania małoletniej lecz bujnej ekspresji i oczekuje się, że pozostaną nietknięte, ja mówię – nie kupuję tego. Jeśli fotel, sofa, leżanka wybrane są wedle rodzicielskiego widzimisię i stanowią miniaturę pokoju dziennego, a nijak, poza fajnym wyglądem, nie służą dzieciakom, nie ma mowy, by stanęły u mnie.
Pokój dziecięcy ma być uroczy, na pewno.
Ma dawać poczucie bezpieczeństwa, nie ulega kwestii.
Ma jednak być również nieskończenie praktyczny.
A praktyczność już dawno przestała być synonimem dizajnerskiego prymitywizmu.

Mój top 7 rzeczy doskonałych do pokoju małego człowieka.
1. Mebelek Trofast ze sklepu IKEA. Nie wiem – może istnieją ładniejsze. Ja wiem jedno – wrzucam do największego pudła klocki Duplo, do tego średniego auta, a do małych roboty, figurki, kredki. Zajmuje mi to chwilę. Nie zamieniłabym na najpiękniejszy regał.

fot. ikea

Czytaj dalej

Azyl dla dziecka

Jakie dwie pierwsze emocje przychodzą Ci do głowy na hasło „dziecko”? Moimi są – radość i bezpieczeństwo. Chciałabym, by definiowały one pokój mojej pociechy. By na pierwszy rzut oka przestrzeń, w której obraca się moja córka była dla niego przede wszystkim bezpieczna, ale również by nie ograniczała jego wyobraźni. Chcę by zarażała ją radością -od momentu gdy się budzi aż po ten, w którym kładzie się spać. Niech jednak nie będą to oklepane motywy-chmurki, motylki, księżniczki czy koniki. Na chmurce niech śni, że lata. Motyle podziwia ze mną podczas sobotnich spacerów. Księżniczką staje się na balach przebierańców, a na koniach jeździ niczym najlepiej wyszkolona Amazonka! Wystrój pokoju niech będzie delikatnie stonowany, z nutą klasyki i przynajmniej jednym pomysłowym gadżetem. Może delikatnie zaszczepię w niej designerskiego fioła? Poniżej kilka projektów dziecięcych pokoi, które szczególnie mi się spodobały

fot. david netto

fot. sixxdesign.com

fot. louis lemaire

Inspiracje (cz.6)

To wnętrze nie jest niezwykłe.
Miks bieli, beżu i chromowanej stali – dość oklepana rzecz. Ulubione zestawienie niezdecydowanych na żadną intensywną barwę, amatorów spokojnych, stonowanych aranżacji. By zaprezentować Wam to wnętrze skłonił mnie artykuł o młodej globtroterce, nie znoszącej siedzenia w jednym miejscu, ciekawej świata, która jednak w pewnym momencie postanowiła zainwestować w spokojną przystań, miejsce, gdzie między jedną a drugą podróżą może w spokoju naładować akumulatory.

m jak mieszkanie

Czytaj dalej

Design dla pupila

fot: cebrita.blox.pl

fot: cebrita.blox.pl

Właściciele udomowionych czworonogów pragną dla swoich pupilów wszystkiego, co najlepsze. Nie bez powodu sklepy zoologiczne pękają w szwach od legowisk, miseczek, zabawek, drapaczek , które kuszą z witryn wzorami, kolorystyka i oryginalnymi kształtami. Design tworzony z myślą o naszych czworonożnych domownikach zaskakuje swoimi rozwiązaniami oraz dobrze koresponduje z wysmakowanymi wnętrzami. Zarówno miłośnicy zwierząt jak i amatorzy dobrego designu mogą znaleźć wyjątkowy i praktyczny gadżet do swoich czterech kątów. Klasyczne legowisko dla psa czy kota w każdej chwili możemy zamienić na plastikowe jajo, przytulne i luksusowe łoże, czy też kryjówkę na wysokościach. Wszystko zaprojektowane w zgodzie z potrzebami zwierząt oraz najnowszymi trendami. Czytaj dalej

Inspiracje (cz.5)

W marcowym Czasie na Wnętrze znalazłam to wspaniałe mieszkanie. Jest czyste, świetliste, jasne. Dominuje w nim biel, niekiedy jednak bywa rozmącona akcentami lazuru, srebra i miedzi. Jego gospodarze – projektantka wnętrz po ASP i inżynier mają nie lada talent do łączenia pozornie nic nie mających ze sobą wspólnego stylów.

Czytaj dalej

Wiosennie

Wraz z wiosną przychodzi chęć zapanowania nad zimowymi, zbędnymi kilogramami. Nawet jeśli jest ich bardzo niewiele. Moja okolica zapełniła się ludźmi uprawiającymi jogging, nie mam koleżanki, która nie miałaby wykupionego karnetu na zajęcia fitness, a także, która nie obserwowała bacznie swojego dziennego menu. I nagle spadły obroty piekarniom (przecież pieczywo to samo zło), natomiast w warzywniakach da się zaobserwować kilkumetrowe ogonki.
Osobiście nie jestem najpilniejsza w dietach. Lubię jeść, ba! Uważam jedzenia za jedną z głównych rozkoszy ziemskiego żywota. Dlatego nie silę się na szybkie akcje, dające poczucie katowania siebie samej. Zrzucam zimową oponkę powoli, lecz skutecznie, wciąż coś chrupiąc.

Nie mogę obejść się bez mięsa. Lubię gdy jest mokre i soczyste, tymczasem to grillowane w piekarniku (tak najzdrowiej, bo beztłuszczowo)  bywa często suche. Stąd moja propozycja doskonałego dipu, który każdy z nas dobrze zna. Greckie tzatziki są bardzo niskokaloryczne i doskonale wzbogacają smak każdego niemal mięsa.

fot. haikuman.com, myin.pl

Czytaj dalej