Niewielka kuchnia – wielkie wyzwanie cz. 1

…czyli jak urządzić małą kuchnię. Kuchnia jest sercem domu. Nie zawsze jednak dysponujemy wielkim metrażem. Jak sprawić, żeby rozmiar nie stanowił jedynie o jej przytulności, ale byśmy mogli cieszyć się także jej praktycznością? O tym już za chwilę. Kuchnia jest … Czytaj dalej

Zielony w mieszkaniu

Nawet, jeśli nie chcemy mieć jej w swoim domu, rzadko budzi negatywne skojarzenia. Zieleń bowiem to natura, nadaje wnętrzom świeżości i relaksuje. Elementem aranżacji wnętrz, oprócz mebli, dodatków, kolorów ścian, mogą być także żywe rośliny. Oprócz niewątpliwych walorów estetycznych jednocześnie … Czytaj dalej

Inspiracje (cz.7)

Moje zamiłowanie do ślęczenia godzinami nad prasą wnętrzarską już dobrze znacie. Dotychczasowe projekty prezentowane w tytułowym cyklu były dość „grzeczne”. Dziś przyszedł czas na rzecz z prawdziwym jajem. To chata przerobiona na loft. Albo loft w chacie. Mniejsza o nazewnictwo. Pomysł jest świetny, wnętrze smakowite, detale – nietuzinkowe.

Czas na wnętrze, czerwiec 2011

Co sprawiło, że zatrzymałam się chwilę dłużej nad stroną prezentującą ten dom?
Bardzo lubię połączenie tradycyjnego (podłoga z desek, drewniany vintage’owy stół) z ultranowoczesnością (plastikowe krzesła, aluminiowe meble kuchenne), a wręcz z jednoznacznym industrialem (oryginalne lampy fabryczne, metalowe schody, surowe sufity).

fot. ikea, myin.pl, home&you, bo concept, allegro, leroy merlin, duka

By urządzić wnętrze w podobnym stylu potrzebujemy przede wszystkim przestronnych, wykończonych w surowym klimacie przestrzeni. Jeśli ten warunek możemy uznać za spełniony dobieramy meble i dodatki. Zabiegiem, który dosłownie ściął mnie z nóg (pozytywnie, a jakże!) jest rezygnacja z tradycyjnego wypełnienia przestrzeni między blatem roboczym a szafkami wiszącymi w kuchni, na rzecz fototapety przedstawiającej słynne dzieło Da Vinciego – Ostatnia wieczerza. Genialna sprawa.
Plakaty z reprodukcją tegoż malowidła można nabyć na portalach aukcyjnych i sklepach z plakatami a następnie na zamówienie nanieść obraz na fototapetę (w przypadku kuchni dobrze, by była ona pokryta dodatkową powłoką ochronną – laminatem). Wolnostojąca komoda kuchenna z metalowymi szufladami do jeden z mebli z mojej ulubionej serii do kuchni szwedzkiej marki IKEA to doskonały wybór do kuchni zindustralizowanej. Do kąta jadalnianego poleciłabym czerwone krzesła Diamante marki Unicon (dostępne w Myin.pl), doskonale skontrastują się z dostojnym, drewnianym stołem, jaki możemy bez trudu znaleźć na niejednej giełdzie staroci. Sklep Home&You to raj dla wielbicieli rozmaitych tekstyliów salonowych – poduch, narzut, pledów. Efektownie docieplą surowe, chłodne wnętrze. Zielone akcenty, jakże ważne w domu, to zioła rozświetlające monochromatyczną kuchnię i kwiaty w salonie. Amarantową doniczkę idealną, by szczyptą intensywnego koloru rozweselić przestrzeń znalazłam w Leroy Merlin, natomiast w roli naczyń do domowej uprawy świeżych ziół doskonale nada się kamionkowy pojemnik Sagaform (w Myin.pl).
Pamiętajmy wszakże, iż najbardziej odjechany projekt warto nieco „udomowić”.

Ufff, lato, lato!

Nadeszło prawdziwe, upalne lato. Znam wielu takich, których nie cieszy żar lejący się z nieba i z utęsknieniem czekają na ochłodzenie. Ja do nich nie należę . Jestem amatorką południowego klimatu, szczególnie w kwestii aury. Jednak nawet szczere uwielbienie dla skwaru nie ratuje mnie przed dojmującym pragnieniem ochłodzenia się.
W tym celu odkopuję z czeluści kuchennych szafek akcesoria letnie. O ile foremek na lód używam przez cały rok, bo przecież życie towarzysko-koktajlowe to jedna z przyjemniejszych odsłon weekendu, jednak sorbet ze świeżych truskawek lub mrożona latte z pokruszonym lodem to smaki wybitnie letnie.

fot. ikea, duka, home&you, sagaform, myin.pl, leopold, bodum

Mój must have letniego ochładzania ciała ze szczególnym uwzględnieniem ust i żołądka 😉 to na pewno wszelkie formy do lodu. Genialnym wynalazkiem są foremki do lodu i mieszadełka do drinków w jednym (Silicone Zone, do kupienia TU) – rzecz polega na zalaniu wyżłobień wodą, a następnie zatopieniu w niej silikonowych pałeczek. W ten sposób powstają oryginalne mieszadełka, które nie tylko miksują wszystkie składniki koktajlu, ale również chłodzą go. Istotnym elementem letniej kuchni i baru jest także kruszarka do lodu. Pokruszony drobno lód nadaje się do każdego napoju i jest dużo bardziej atrakcyjny wizualnie niż wielkie kostki. Nie mogę też obejść się bez foremek do domowej roboty sorbetu. Sorbet truskawkowy (wiwat sezon na truskawki!) robię w następujący sposób – miksuję na miazgę kilogram truskawek, dwie czubate łyżki cukru pudru, ucieram w moździerzu kilka listków mięty, zamrażam i voila! To wersja grzeczna, dla najmłodszych uczestników akcji: chłodzenie. Ja lubię ten sam miks z połączeniu ze szklaneczką białego lub różowego wina. Orzeźwia niezawodnie!

Myin.pl z okazji Dnia Mamy

26 maja to jedna z bardziej doniosłych dat w kalendarzu.  Dzień Matki – jednej z najważniejszych osób w naszym życiu.
O ile te wszystkie dni – teściowej, pizzy, pocałunków budzą we mnie serdeczne politowanie, o tyle taka okazja jest w moim poczuciu nie byle jaką okazją. Od lat staram się, by wymyślić coś sensownego, kobiecego, indywidualnego.

Jednak mama to mama. Lubi, żeby było praktycznie.

fot. myin.pl

fot. myin.pl

Perfumy kupuje sobie sama. W książki zaopatruje się na bieżąco. Nie przepada za muzycznymi nowościami – od lat przerabia te same brzmienia i wydaje się być z tego zadowolona 😉
Za to nigdy jej za wiele – fajnych gadżetów do domu. I kosmetyków, ale takich stanowiących jednolity komplet. Lubi przyjmować gości dlatego zawsze ucieszy ją rzecz związana z celebrowaniem miłych chwil w większym gronie. Naczynie do czekoladowego fondue, deska do serów, karafka – mama lubi, jak jest elegancko i szykownie. Jednak najlepszym dla niej prezentem byłby dobrej klasy zaparzacz do kawy. Jest zwolenniczką oldschoolowego podejścia do sztuki zaparzania aromatycznej kawy – twierdzi, że ekspres nie dorasta do pięt dobremu imbrykowi.
A co z mojej listy ucieszyłoby Waszą mamę?

Majowy relaks

Piszę do Was z majówki – serio 🙂
Perspektywa trzech dni wolnych i jednego zaadoptowanego do potrzeb tych trzech pierwszych, sprawiła, że pierwszy raz w tym roku wyruszyliśmy na kilka dni w świat, czyli na południe Polski.
Jestem bardzo poukładana w kwestii pakowania i przygotowań. Pieczołowicie składam na kupkę wszystko, co uważam za niezbędne do odpoczynku na łonie natury, a następnie kilkanaście razy sprawdzam, czy aby wszystko mam.
Choć zwykle zostaję przymuszona przez moich wycieczkowych  towarzyszy do czynnego wypoczynku, w tym roku postawiłam na błogie lenistwo. Wrócę z dwoma kilogramami na plusie? Trudno. Mój organizm potrzebuje łagodnego bujania na hamaku rozpiętym między szumiącymi sosnami. Potrzebuje też niespiesznej lektury wszystkich zaległych must-read. Leniwego sączenia latte w okolicy południa i martini z limonką wieczorem. Nic więcej nie potrzebuję, jednak i to „niewiele” wymaga odpowiedniego ekwipunku.

fot. ikea, myin.pl, duka, weber, koziol, stelton

Czytaj dalej

Inspiracje (cz.6)

To wnętrze nie jest niezwykłe.
Miks bieli, beżu i chromowanej stali – dość oklepana rzecz. Ulubione zestawienie niezdecydowanych na żadną intensywną barwę, amatorów spokojnych, stonowanych aranżacji. By zaprezentować Wam to wnętrze skłonił mnie artykuł o młodej globtroterce, nie znoszącej siedzenia w jednym miejscu, ciekawej świata, która jednak w pewnym momencie postanowiła zainwestować w spokojną przystań, miejsce, gdzie między jedną a drugą podróżą może w spokoju naładować akumulatory.

m jak mieszkanie

Czytaj dalej

House to home

Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale jestem zdania, że ultranowoczesne pomieszczenia oprócz niewątpliwie pięknych, gładkich przestrzeni, minimalizmu faktur i kolorów oraz uporządkowania, niosą ze sobą pewne zagrożenie. Zagrożeniem tym bywa dehumanizacja domu, jego odczłowieczenie, a więc pozbawienie wrażenia, jakoby mieszkały weń żywe istoty. Tymczasem w katalogach pewnej szwedzkiej popularnej marki wnętrzarskiej lubię bardzo odbierać prezentowane tam przestrzenie, jako tętniące życiem, pełne drobnych akcentów, sugerujących, że zdjęcia przedstawiają dom, nie salon wystawienniczy.
I o ile podłoga upstrzona dziecięcymi zabawkami, lub masa niepochowanych na miejsce kuchennych gadżetów, zajmujących miejsce na blacie, nie jest tym, o czym marzymy, to jednak przejawy życia w mieszkaniu są wielce pożądane.
Zastanawiałam  się jakie akcenty stanowią dla mnie kwintesencję domowości;)

I chyba mam listę.

fot. ohdeedoh, gratefulprayerthankfulheart, designspongeonline, frenchvanillahome, kelowna, flickr

Czytaj dalej