Under the Tuscan Sun

Widzieliście zapewne przepiękny obraz Bernardo Bertolucciego Ukryte Pragnienia? Ja mogę ten film oglądać bez końca. Rzecz tkwi na pewno w młodej Liv Taylor, której uroczo nieporadną postać można jeść łyżkami, a także w genialnej atmosferze tego leniwego, opartego na wspaniałych … Czytaj dalej

Biuro jak ze snów!

Wiem dziś > piątek> koniec tygodnia > początek weekendu > czas odpoczynku od pracy! Ale proszę, nie miejcie mi za złe, że to, o czym chce Wam dziś opowiedzieć, będzie dotyczyło BIURA. A raczej przestrzeni biurowych dużych firm.

Chyba większość z nas zdaje sobie sprawę, iż praca w korporacji wiąże się ze sporym stresem, dużą odpowiedzialności, długimi godzinami w pracy i pokaźną ilością ludzi współpracujących ze sobą, często nie niewielkiej połaci przestrzeni. Zachodnie firmy coraz bardziej zaczynają zwracać uwagę na kwestie użyteczności architektury, jako czynnika działającego na efektywność pracy.Zaczynają zatem odchodzić od bezpiecznych rozwiązań biurowych w postaci – biurka, krzesła i lampki na rzecz innowacyjnych i często finezyjnych elementów wystroju wnętrz. Tworzą przyjazne rozmowom kąciki kuchenne, komfortowe pokoje spotkań, niesztampowe sale konferencyjne a nawet funowe pokoje zabaw. Poniżej kilka zdjęć z biur, które najbardziej się nam spodobały. Jak myślicie, przedstawicieli której z firm poniosła największa fantazja?

1. AOL – Palo Alto, Kalifornia

Czytaj dalej

Sielsko, anielsko

fot. steve mcinryre, z potrzeby piekna, estemag.com

Marzenie zawarte w poprzedniej notce nie należy, niestety, do łatwych do ziszczenia. Wiejska hacjenda, choćby miała to być specjalnie zaaranżowana stara przyczepa kempingowa, to nie nowy mebel, który idziesz, kupujesz, głowisz się gdzie lepiej ustawić, a następnie popołudniami napawasz się jego obecnością. No, względnie – odkładasz nań przez jakiś czas.
Jednak klimat, zawarty w fotkach, klimat, który łatwo można zamknąć w słowach: „sielsko i anielsko”,  można łatwo osiągnąć decydując się na określoną kolorystykę (mix bieli i pasteli) i stylistykę (retro, vintage, styl skandynawski).

Czytaj dalej

Inspiracje (cz.7)

Moje zamiłowanie do ślęczenia godzinami nad prasą wnętrzarską już dobrze znacie. Dotychczasowe projekty prezentowane w tytułowym cyklu były dość „grzeczne”. Dziś przyszedł czas na rzecz z prawdziwym jajem. To chata przerobiona na loft. Albo loft w chacie. Mniejsza o nazewnictwo. Pomysł jest świetny, wnętrze smakowite, detale – nietuzinkowe.

Czas na wnętrze, czerwiec 2011

Co sprawiło, że zatrzymałam się chwilę dłużej nad stroną prezentującą ten dom?
Bardzo lubię połączenie tradycyjnego (podłoga z desek, drewniany vintage’owy stół) z ultranowoczesnością (plastikowe krzesła, aluminiowe meble kuchenne), a wręcz z jednoznacznym industrialem (oryginalne lampy fabryczne, metalowe schody, surowe sufity).

fot. ikea, myin.pl, home&you, bo concept, allegro, leroy merlin, duka

By urządzić wnętrze w podobnym stylu potrzebujemy przede wszystkim przestronnych, wykończonych w surowym klimacie przestrzeni. Jeśli ten warunek możemy uznać za spełniony dobieramy meble i dodatki. Zabiegiem, który dosłownie ściął mnie z nóg (pozytywnie, a jakże!) jest rezygnacja z tradycyjnego wypełnienia przestrzeni między blatem roboczym a szafkami wiszącymi w kuchni, na rzecz fototapety przedstawiającej słynne dzieło Da Vinciego – Ostatnia wieczerza. Genialna sprawa.
Plakaty z reprodukcją tegoż malowidła można nabyć na portalach aukcyjnych i sklepach z plakatami a następnie na zamówienie nanieść obraz na fototapetę (w przypadku kuchni dobrze, by była ona pokryta dodatkową powłoką ochronną – laminatem). Wolnostojąca komoda kuchenna z metalowymi szufladami do jeden z mebli z mojej ulubionej serii do kuchni szwedzkiej marki IKEA to doskonały wybór do kuchni zindustralizowanej. Do kąta jadalnianego poleciłabym czerwone krzesła Diamante marki Unicon (dostępne w Myin.pl), doskonale skontrastują się z dostojnym, drewnianym stołem, jaki możemy bez trudu znaleźć na niejednej giełdzie staroci. Sklep Home&You to raj dla wielbicieli rozmaitych tekstyliów salonowych – poduch, narzut, pledów. Efektownie docieplą surowe, chłodne wnętrze. Zielone akcenty, jakże ważne w domu, to zioła rozświetlające monochromatyczną kuchnię i kwiaty w salonie. Amarantową doniczkę idealną, by szczyptą intensywnego koloru rozweselić przestrzeń znalazłam w Leroy Merlin, natomiast w roli naczyń do domowej uprawy świeżych ziół doskonale nada się kamionkowy pojemnik Sagaform (w Myin.pl).
Pamiętajmy wszakże, iż najbardziej odjechany projekt warto nieco „udomowić”.

Wspomnienia z wakacji

Jaki jest Wasz ulubiony sposób spędzania wakacji? Wypady do zagranicznego kurortu, wyjazd nad polskie morze, żagle na Mazurach a może zaszycie się w górach na długie tygodnie? Ja lubię aktywne wypady, długie podróże, różnorodność krajobrazów, ludzi, kultur. Chyba te upodobania nabyłam od moich rodziców, z którymi jako mała dziewczynka sporo podróżowałam.  Były to podróże długie i pouczające. Jeździliśmy po różnych miastach Polski autem ojca, a kiedy planowaliśmy dłuższy wypad wypożyczaliśmy od wuja Tadka przyczepę kempingową. Te wyjazdy wspominam najmilej. Toczący się za naszym autem mały domek umieszczaliśmy na wielu polach kempingowych i uskutecznialiśmy koczownicze życie z wieczornym ogniskiem i porannymi kubkiem gorącej herbaty nad jeziorem. Czasem tęsknie za tamtymi podróżami. Wiadomo, że komfort hotelowych pokoi bardzo pomaga w osiągnięciu wymarzonego stanu wypoczynku, ale kempingowy klimat ma w sobie to COŚ.

decormaison.com

Czytaj dalej

Nostalgiczny czar PRL

Jeśli szczęśliwie stanowicie pokolenie, które nie wychowało się pośród wątpliwej urody, przyciężkich segmentów nie wiecie pewnie, jak silne piętno odcisnęły one w świadomości rodaków 😉 Mebel pełnych szuflad, szafek, barków, półek i zakamarków, zrośniętych w jedną, zajmującą całą ścianę całość to coś, co niegdyś było bezsprzecznym must-have każdego szanującego się gospodarstwa domowego. Taka meblościanka na domiar złego była najczęściej dębowa, lub pokryta udającą dębowe słoje okleiną, co bynajmniej nie przydawało wizualnej lekkości.
Ostatnie dwudziestolecie przyniosło modę na meble modułowe, lżejsze, nie stanowiące nierozerwalnego kloca. Jednak trendy stanowią często zlepek inspiracji latami przeszłymi i najnowocześniejszych idei wzornictwa i tak na niejednym portalu wnętrzarskim możemy podziwiać współczesne siostry wiekowej meblościanki.

fot. apartment therapy

Czytaj dalej

Myin.pl z okazji Dnia Mamy

26 maja to jedna z bardziej doniosłych dat w kalendarzu.  Dzień Matki – jednej z najważniejszych osób w naszym życiu.
O ile te wszystkie dni – teściowej, pizzy, pocałunków budzą we mnie serdeczne politowanie, o tyle taka okazja jest w moim poczuciu nie byle jaką okazją. Od lat staram się, by wymyślić coś sensownego, kobiecego, indywidualnego.

Jednak mama to mama. Lubi, żeby było praktycznie.

fot. myin.pl

fot. myin.pl

Perfumy kupuje sobie sama. W książki zaopatruje się na bieżąco. Nie przepada za muzycznymi nowościami – od lat przerabia te same brzmienia i wydaje się być z tego zadowolona 😉
Za to nigdy jej za wiele – fajnych gadżetów do domu. I kosmetyków, ale takich stanowiących jednolity komplet. Lubi przyjmować gości dlatego zawsze ucieszy ją rzecz związana z celebrowaniem miłych chwil w większym gronie. Naczynie do czekoladowego fondue, deska do serów, karafka – mama lubi, jak jest elegancko i szykownie. Jednak najlepszym dla niej prezentem byłby dobrej klasy zaparzacz do kawy. Jest zwolenniczką oldschoolowego podejścia do sztuki zaparzania aromatycznej kawy – twierdzi, że ekspres nie dorasta do pięt dobremu imbrykowi.
A co z mojej listy ucieszyłoby Waszą mamę?

Nowe stare w domu!

Uwaga! Słońce mnie ostatnio naładowało energią, którą nie wiem gdzie spożytkować! Nie mniej dziś, podczas porannego wertowania stron WWW wpadłam na TO. Zachwyciła mnie kanapa w zielono-białe abstrakcyjne motywy! Spojrzałam w tym samym momencie na moją starą PRL-owska sofę, którą dostałam w spadku od szwagra ciotki mojej kuzynki.  Jej brzydota ukuła mnie w oko. W sekundzie przyszła mi do głowy szalona myśl – renowacja! Wujek Google pomógł mi nieco w moich poszukiwaniach i jak się okazuje nie jest źle!  Co prawda samą kanapę, która trzeba będzie ponownie obszyć, muszę oddać w ręce specjalistów, nie mniej kredens stojący w moim przedpokoju, który spisałam już na straty, sama będę mogła odratować! Podobne akcje robi wiele innych osób. Część z nich pisze o tym nawet BLOG. Porady jak zabrać się do renowacji można ponad to znaleźć TU, albo pogadać o tym na forum.

Czytaj dalej